ALLEGRO FIS CARVING CUP
FIS Carving Cup to międzynarodowe zawody alpejskie, które po raz siódmy odbyły się również w naszym kraju. W bieżącym sezonie 2009/2010 zaplanowano łącznie 7 eliminacji przede wszystkim w znanych stacjach narciarskich Włoch oraz w Polsce.
W tym sezonie Komitet Organizacyjny FIS Carving Cup – World Edition zdecydował się wprowadzić daleko idące zmiany w sposobie rozgrywania zawodów. Dotychczasowa konkurencja Carving została podzielona na dwie części: techniczną i taktyczną o nazwie Slalom Carving oraz bardziej szybkościową, łatwiejszą do śledzenia dla publiczności – Speed Carving.
Zima na stokach Kotelnicy podczas zawodów Allegro FIS Carving Cup European Challenge pokazała wszystkie swoje oblicza. Było mroźno, wietrznie, momentami pięknie-słonecznie, ale także bardziej zimowo, śnieżnie, a nawet deszczowo. Nic to! w Białce działo się naprawdę intensywnie, a niezależnie od pogody, było gorąco, intensywnie, bardzo narciarsko i gwiazdorsko! Atmosferę podgrzewały gwiazdy takie jak Kasia Skrzynecka, Marek Włodarczyk, Joanna Jabłczyńska oraz Piotr Zelt. Dwa dni zawodów dla profesjonalistów ze światowej czołówki w narciarstwie carvingowym, przedzielone ściganiem się amatorów – allegrowiczów plus niesamowitą imprezą w namiocie alleZIMA w Poroninie, podczas której przygrywał Marcin Wyrostek.
Sobotni poranek nie budził optymizmu. Organizatorzy postanowili nie zważać na aurę, tylko przeprowadzić speed carving. Ta konkurencja debiutuje w tym sezonie w programie FIS Carving Cup. Tu liczy się tylko szybkość i perfekcja skrętów, czyli to, o co chodzi w carvingu. Ścianka na koniec trasy na Kotelnicy skutecznie weryfikowała umiejętności, a podkręcone skręty potęgowały trudność obrania odpowiedniej linii. Faworyci jednak nie zawodzili i to goście z Włoch, Szwajcarii i Słowenii dominowali, choć nie zabrakło przyjemnych polskich akcentów (wielkie brawa dla Justyny Januszek! – czwarte miejsce). Stok w niedzielę był doskonały. Zmroziło i wyszło słońce. Warunki idealne! Wyścigi slalomowe były naprawdę emocjonujące. Tym bardziej że Polakom udało się nawiązać wyrównaną rywalizację z gośćmi z zagranicy. Trzecie miejsce zajęła Karolina Klimek, a w gronie mężczyzn do finału udało się wejść Wojciechowi Szczepanikowi, który ostatecznie uplasował się na siódmym miejscu. Dodatkowo Wojtek triumfował w klasyfikacji do lat 21.
Karolina Klimek (Snow&More Carving Team): – Jak dla mnie to bardzo duży sukces, ponieważ od kilku lat startuję w zawodach carvingowego Pucharu Świata i zazwyczaj plasowałam się w drugiej piątce. Tym bardziej cieszę się z mojego występu w Białce. Slalom carvingowy to nie tylko szybkość, ale i taktyka. W górnej części stoku było bardziej płasko i wykorzystałam to do „łapania” punktów. Na końcowej ściance jechałam już na szybkość i taka strategia opłaciła się. Ponieważ przede wszystkim jestem zawodniczką i trenerką konkurencji alpejskich w zakopiańskim AZS, brakowało mi kijków – szczególnie na starcie. Jednak doświadczenie ze slalomu można było tu wykorzystać.
Wojciech Szczepanik (Snow&More Carving Team): – Na co dzień trenuję narciarstwo alpejskie, więc dla mnie również to wielki sukces. Dziś były świetne warunki narciarskie. Pod koniec zawodów spod spodu wyszedł naprawdę twardy śnieg, więc mogłem się mocniej oprzeć na krawędziach nart. Cieszyłem się z wejścia do finałowej rozgrywki, bo automatycznie znalazłem się w czołowej dziesiątce. W finale wyprzedziłem jeszcze dwóch Słoweńców i ukończyłem na siódmym miejscu, a w kategorii do U-21 zdobyłem mistrzostwo Europy.